Skip to content Skip to footer

Kastracja „gumką” – nikt by nie chciał, nie chcą też zwierzęta.   

W Unii Europejskiej trwa dyskusja nad możliwością wprowadzenia zakazu chirurgicznej kastracji bez znieczulenia samców świń. Zanim dojdzie do zmian zastanówmy się co z tzw. kastracją za pomocą „gumki”? Przedstawianą jako bezkrwawą metodę kastracji możliwą do wykonania przez samego hodowcę.

Kastracja niezależnie od metody należy do czynności lekarsko-weterynaryjnych, a więc powinna być wykonywana przez lekarza weterynarii, a co najmniej pod nadzorem lekarza weterynarii. Zgodnie
 z art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt „zabiegi lekarsko-weterynaryjne na zwierzętach są dopuszczalne dla ratowania ich życia lub zdrowia oraz dla koniecznego ograniczenia populacji i mogą być przeprowadzane wyłącznie przez osoby uprawnione”. Z kolei z art. 2 ustawy z dnia 18 grudnia 2003 r. o zakładach leczniczych dla zwierząt jasno wynika, iż osobami uprawnionymi w takich przypadkach będą wyłącznie lekarze weterynarii posiadający prawo wykonywania zawodu. W opinii Głównego Lekarza Weterynarii czytamy, że zabieg kastracji, niezależnie od tego czy jest wykonywana w znieczuleniu czy nie, powinien być wykonywany przez lekarza weterynarii: „Jedynie lekarz weterynarii posiada odpowiednie kwalifikacje do wykonania czynności lekarsko-weterynaryjnych jakimi niewątpliwie jest kastracja czy amputacja części ogona. Nie wydaje się możliwym, aby kwalifikacje można było nabyć w inny sposób niż poprzez ukończenie studiów lekarsko weterynaryjnych. Należy pamiętać, że wykonanie powyższych zabiegów nie jest wyłącznie kwestią techniczną, lecz wymaga wstępnego badania np. w celu wykluczenia przepukliny mosznowej
w przypadku kastracji.”

W świetle powyższych wskazań należy przywołać jedną z metod kastracji jaką jest tzw. „kastracja gumką”. Zabieg ten polega na nałożeniu pierścieni zaciskowych do kastracji u nasady worka mosznowego zwierzęcia. W ten sposób powoduje się ściśnięcie nasieniowodu naczynia krwionośne są zaciśnięte, jądra ulegają uwstecznieniu, zasuszeniu i w rezultacie po około 2 tygodniach odpadają. Pamiętajmy jednak, że zgodnie z Dyrektywą 2008/120/WE z dnia 18 grudnia 2008 r. ustanawiająca minimalne normy ochrony świń i naszym krajowym rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 15 lutego 2010 r. w sprawie wymagań i sposobu postępowania przy utrzymaniu gatunków zwierząt gospodarskich, dla których normy ochrony zostały określone w przepisach Unii Europejskiej, jeśli kastracja prosiąt jest wykonywana po siódmym dniu życia, może być wykonywana wyłącznie
w znieczuleniu i dodatkowej przedłużonej analgezji (zniesienie czucia bólu) przez lekarza weterynarii (§ 23 ust. 6 rozporządzenia). Metoda kastracji gumką trwa co najmniej dwa tygodnie, a więc jest poza limitem, który można wykonać bez lekarza weterynarii. Dlatego metoda ta w UE jest dozwolona tylko wtedy, gdy jest wykonywana przez lekarza weterynarii w znieczuleniu i przedłużonej analgezji do momentu usunięcia gumki. Nie może jej zatem przeprowadzić sam hodowca. Nie może jej przeprowadzić weterynarz bez zastosowania znieczulenia i przedłużonej analgezji. 

A co z innymi zwierzętami?

Nie ma przepisu ani aktu prawnego który wprost zakazuje „kastracji gumką”. Natomiast z art. 27 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt wynika, że zabiegi lekarsko weterynaryjne i zootechniczne lub inne zabiegi wynikające z technologii produkcji mogą być wykonywane na zwierzętach wyłącznie przez osoby posiadające kwalifikacje określone odrębnymi przepisami, z zachowaniem koniecznej ostrożności,
w sposób zapewniający ograniczenie cierpienia i stresu zwierzęcia.

 Z całą zatem stanowczością należy stwierdzić, że przeprowadzanie kastracji „gumką” przez hodowcę narusza ten przepis. Nie zapominajmy, że zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierzątprzestępstwo znęcania się nad zwierzętami oznacza zadawanie lub świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień,
a w szczególności dokonywania na zwierzęciu zabiegów i operacji chirurgicznych przez osoby nieposiadające wymaganych uprawnień bądź niezgodnie z zasadami sztuki lekarsko – weterynaryjnej, bez zachowania koniecznej ostrożności i oględności oraz w sposób sprawiający ból, któremu można było zapobiec (pkt 8 ustawy).